Jak edytuję zdjęcia.

Na temat edycji zdjęć powstaje mnóstwo artykułów. Szkół jest wiele i nie będę zagłebiać się w ich systematyzację i ocenę czy ten czy inny sposób jest lepszy czy wydajniejszy. Przedstawię Wam za to mój, prywatny sposób na moje piękne zdjęcia.

Edycja zdjęć to między innymi  coś co wyróżnia jednego fotografa od drugiego. To właśnie dzięki edycji, kadrowaniu, nasze zdjęcia są bardziej rozpoznawalne, bardziej nasze.

Zanim jednak otworzymy program do edycji zdjęć pamiętajmy o tym, że  nawet najnowszy program, plugin, akcja czy preset nie naprawią źle technicznie zrobionego zdjęcia.

Wszystko zaczyna się zanim jeszcze naciśniemy spust migawki. Pamiętajmy o odpowiednim świetle, o tym by nasze zdjęcie było ostre i jeśli to możliwe to korzystajce z opcji zapisywania zdjęć w formacie RAW.

Mój styl edycji ulegał zmianom. Kilka lat temu zdecydowanie więcej czasu poświęcałam obróbce, do dziś uwielbiam Photoshopa, techniki maniluplacji zdjęć i zaawansowany retusz.

Moje portfolio wyglądałoby pewnie inaczej niż dzisiaj, gdybym w końcu nie odkryła Lightrooma i tego, że już nie muszę spędzać kilku godzin nad jednym zdjęciem. W końcu, bo bardzo długo bałam się tego programu.

Od dobrych trzech lat zdjęcia moich klientów edytuję wyłącznie przy pomocy Lightrooma. Dlaczego? Bo jest szybciej i prościej, a ja zamiast spędzać długie godziny na edycji mam więcej czasu dla rodziny i więcej czasu na swoje prywatne projekty fotograficzne.

Ktoś kiedyś na instagramie pytał mnie czy korzystam z gotowych presetów do Lightrooma? Szukając swojego stylu, rzeczywiście korzystałam z pomocy gotowych presetów, polecam każdemu kto zaczyna przygodę z Lightroomem i edycją zdjęć.

Po jakimś czasie znalazłam swój styl obróbki, swoje kolory, bo głównie na tym koncentruję się edytując zdjęcia.

Zawsze zaczynam od wywołania RAWa, potem następuje korekcja balansu bieli, ekspozycji, kontrastu a potem moja kolorystyka, niekiedy retusz i kadrowanie.

Staram się zachować jak najwięcej naturalności i nie zmieniać rzeczywistości. Z pewnością nie odejmę Ci kilogramów czy nie zmienię koloru włosów, i to wcale nie dlatego, że nie wiem jak. Nie oczekuj ode mnie retuszu twarzy Twoich dzieci, nikomu nie nałożę maski. 

Kilka zdjęć przed i po obróbce.

Katarzyna KorobczukComment