Złota godzina czyli magiczny czas dla fotografa.

Złota godzina sesja portretowa

Jeśli miałabym wybrać mój ulubiony czas sesji zdjęciowej to z pewnością byłaby to złota godzina. To przepiękne, magiczne niemal światło tuż przed zachodem słońca, jest jedyne w swoim rodzaju.

Annabella Photography Letnia Sesja w Głuchołazach (40).jpg

Uwielbiam portrety otulone w takim swietle. Cienie stają się bardziej miękkie, spokojniejsze. Do tego dochodzi nastrój kończącego się dnia, jest jakby ciszej i wolniej, mimo, że to jedynie godzina i nie raz zdarzyło mi się pracować w przyspieszonym tempie łapiąc ostatnie promienie zachodzącego słońca.

Bardzo często staram się umawiać na sesje portretowe w godzinach późno popołudniowych a jeśli to możliwe tuż przed zachodem słońca. W fotografii portretowej z wykorzystaniem naturalnego światła pora dnia ma ogromne znaczenie.

W Polsce złota godzina to często ok. 40 minut dobrego światła, wybieram zatem miejsce, które znam dobrze, wiem z której strony zachodzi słońce, staram się równiez znać dokładny czas zachodu w danym w dniu, w którym odbywa się sesja. I jak to zwykle z sesjami w plenerze, sprawdzam prognozę pogody. Duża ilość chmur na niebie może skrócić złotą godzinę nawet do kilku minut.

Złote sesje portretowe są zazwyczaj bardzo szybkie - jeśli mialam udzielić kilku rad jeśli chodzi o taką sesję to na pewno każdy fotograf powinien być najzwyczajniej szybki. Magiczne światło trwa niecałą godzinę, więc należy je wykorzystać jak najlepiej.

Zawsze staram się pamiętać o odpowiednich ustawieniach aparatu. Mój balans bieli jest ustawiony na Pochmurny dzień, to pozwala mi zachować jak najbardziej naturalne kolory. Lubię również portrety z miękkim, delikatnie rozmytym tłem, staram się zatem jak najbardziej otworzyć przysłone f/1.2, f/1.4 lub f/1.8 i uzyskać małą głębię ostrości. To wszystko w połaczeniu ze złotą godziną tworzy magiczny klimat na zdjęciu.